

KULT W PARAFII BŁ. JERZEGO MATULEWICZA W PASŁĘKU
KULT W PARAFII BŁ. JERZEGO MATULEWICZA W KIELCACH
KULT W PARAFII BŁ. JERZEGO MATULEWICZA W KONINIE
KULT BŁ. JERZEGO MATULEWICZA
W DIECEZJI BIAŁOSTOCKIEJ ???
s. Janina Samolewicz
Nikomu z ludzi wierzących dziś w naszej Ojczyźnie nie jest obojętna śmierć 96 osób samolotu prezydenckiego pod
Smoleńskiem. Pogrzeb pary prezydenckiej pozwolił zauważyć obecność licznych przedstawicieli różnych krajów świata.
Telefoniczne rozmowy wyrażały powszechne współczucie i zarazem troskę o losy Polski. Mieszkający w Polsce
chrześcijanie obcokrajowcy uważali Prezydenta RP za swojego prezydenta i przeżywali 10 KWIETNIA2010 jako dramat
własnego kraju.
W kontekście tych doświadczeń jawi się Biskup Jerzy Matulewicz, obserwujący niegdyś z okna swojego pokoju walki
na ulicach Wilna. Bolał nad wzajemną nienawiścią ludzi podzielonych na partie, obozy, stronnictwa, przez uprzedzenia
między narodowe. Wołał wówczas do Boga i Matki Maryi o dar pokoju, a ludzi przywoływał do zaniechania rozdrażnień i
zemsty. Kiedy tylko walki ustały, aktywnie mobilizował ludzi do jednomyślności w odbudowie ładu moralnego oraz
nowoczesnego, ale chrześcijańskiego stylu życia wszystkich ludzi na terenie swojej wileńskiej diecezji.
Jako biskup rozpoczął już w 1919 roku wizytację tej części diecezji, która była rdzennie polska. Białostocczyzna
przyciągała Jego uwagę. Tu poszukiwał kapłanów, na których mógł liczyć, że dzieło chrześcijańskiej odnowy poprowadzą
odpowiedzialnie w duchu Ewangelii Chrystusowej. Dbał o umożliwienie im wyższego kształcenia za granicą, aby wzbogaceni
wiedzą i doświadczeniem mogli powrócić dla kształcenia i formowania nowych pokoleń. Pilnie odpierał zarzuty,
jakie Mu niesłusznie stawiano, ale nie uchylał się od doskonalenia tego, w czym Mu słusznie wskazywano błędy.
Nawet dziękował za upomnienia. Godziny spędzane w zimnych kościołach na adoracji osobistej Jezusa w Eucharystii
były mocą Jego ducha. Taka postawa nie wszystkim się podobała. Ale już sam fakt, że nie był On Polakiem lecz
Litwinem, uważali za rację do dyskredytowania Go wobec Narodu polskiego i władz. Nie zabrakło też iście
szatańskiej przewrotności w fałszywych oskarżeniach słanych do Stolicy Apostolskiej.
![]()