obdarowany

    OBDAROWANY ŁASKAMI

    Kiedy odbierałam ze szpitala w Kłajpedzie położnicę z dzieckiem - moją wnuczkę, lekarze nie chcieli go oddać. Ich zdaniem dziecko miało wady serca i mogło znaleźć opiekę tylko w szpitalu.

    Taka sytuacja powtórzyła się kilka razy. I znów musiałam wrócić bez dziecka i wnuczki. Ponieważ nie wyraziłyśmy dalszej zgody na pozostawienie dziecka w szpitalu i leczenie go, zabrałyśmy je do domu.

    Kiedy opuszczaliśmy szpital, lekarze oburzeni straszyli nas, że dziecko wkrótce znajdziemy sztywne, nieżywe po nocy. Pozostał ból i odpwiedzialność nie do wypowiedzenia.

    Jak zwykle zaproszono mnie na pielgrzymkę. Ale mając w domu ciężko chorego prawnuka, odmówiłam. Wtedy otrzymałam obrazek bł. Jerzego Matulewicza. Moja córka i ja modliłyśmy się tak, jak było na nim polecone.

    Mój prawnuk ma już półtora roku. Jesteśmy bardzo wdzięczni Bogu, że się rozwija. Badania wykazały, że szpary w sercu się zmniejszają. Nasz Sylvijus jest ochrzczony, rośnie radosny i zdrowy, obdarowany łaskami od Boga.

    Stefa Ročiene, Połąga

© BJM